stevenson na werandzie

Autor: hanna janczak, Gatunek: Poezja, Dodano: 17 marca 2015, 15:35:32

Złapany w drodze. Zmięty.

Ustawiony

na tle ciemnych krzewów.

 

Język to kawałek

wycieraczki

z okolicy ust. Znaki

 

że gdzieś jest.

 

Z dłońmi szmacianej lalki. Z oczami

rozkwitającymi jak wodne kwiaty

w białych trocinach brwi.

 

Słońce-

utkany z myśli nietoperz.

Właśnie czytał. Pali

 

godziny

z czołem zanurzonym

gdzieś. Wysoko.

Komentarze (3)

  • Pięknie.

    A to:

    Z oczami
    rozkwitającymi jak wodne kwiaty
    w białych trocinach brwi. -

    - szczególnie.

  • takie słoneczne;)

  • dzięki

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się